pozdrowienia zza oceanu

No to jestem. O tygodnia jestem w miejscu, gdzie przez lata chciałam przyjechać. Australia.

Większość pewnie myśli, koniec świata. Ja też tak myślałam. Jednak po prawie 9 miesiącach spędzonych w Indonezji, na Bali, gdzie Australia była rzut beretem, odległości jaka dzieli Europę z tym krajem wcale nie odczuwam.  Nie było więc wielkiej ekscytacji. Jasne, spełnia się jedno z moich największych marzeń. Ale świat jest przeciez taki mały. Teraz to wszedzie jest już blisko.

To moja pierwsza podróż w pojedynkę. Jednak nie czuję żebym była tu dokońca sama. Mieszkam z Polską rodziną, którzy żyją w Sydney od wielu lat. Opowiadają ciekawe historie, radzą co zobaczyć, gdzie pojechać.

Spędzę tu prawie 3 miesiące. Kto wie, może nawet zdążę się przyzyczaić.                                   Australia jest droga. Dla turystów oczywiście, bo płace są tu wystarczające i większość mieszkańców żyje pewnie na wyższym poziomie niż obywatele naszego nadwiślańskiego kraju. Trzeba więc będzie znaleźć jakieś źródło finansowania podróży i rozrywek.

Widziałam już operę, centrum biznesowe, china town i Manly beach. Miasto mi się bardzo podoba, ale popularne atrakcje turystyczne jak to zwykle bywa, w moich wyobrażaniach były nieco bardziej imponujące.

Jest też kilka zdjęć. Chyba wszystkie z telefonu. Jest zimno, często pada deszcz, więc z aparatem nie bardzo mi się chce paradować. Licze, że w ciągu tych kilkunastu tygodni  będę miała możliwość ( i chęci) do rozwijania fotograficznych umiejętności. A tymczasem zadowolcie dwoma się komórkowymi z wizyty pod Operą i na Manly beach.

 

 

Reklamy
1 comment
  1. Nie wiem kiedy do Australii dotrę dlatego nie bądź taka i chadzaj czasem z aparatem! 🙂 Chociaż właściwie to ładne CI te zdjęcia z komórki wyszły! Poproszę więcej! 🙂

skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: